Agentic Commerce, czyli handel z wykorzystaniem autonomicznych agentów AI, przesuwa ciężar procesu zakupowego z użytkownika na systemy automatyczne – i to już nie w teorii, ale w praktyce, o czym świadczą wdrożenia takich rozwiązań, jak „Buy for Me” od Amazona czy Universal Commerce Protocol w Google Gemini. W skrócie: mówimy o modelu, w którym nasze cyfrowe odpowiedniki prowadzą negocjacje, zamawiają produkty, opłacają transakcje, a my angażujemy się głównie w określenie własnych preferencji. Taka zmiana stawia nowe pytania o odpowiedzialność oraz kontrolę w nowym ekosystemie zakupowym.
Automatyzacja decyzyjna – oszczędność czy ryzyko?
Wprowadzenie Agentic Commerce oznacza, że podejmowanie decyzji konsumenckich ulega automatyzacji na niespotykaną dotąd skalę. Z jednej strony to obietnica wygody i optymalizacji: agent AI potrafi szybciej przeanalizować tysiące ofert, wynegocjować korzystne warunki lub wyszukać zniżki, których my byśmy nie znaleźli. Z drugiej jednak strony, ten outsourcing decyzji wiąże się z przeniesieniem części ryzyka na systemy algorytmiczne.
Pojawia się fundamentalne pytanie: kto w razie błędu ponosi konsekwencje – użytkownik, twórca agenta, platforma transakcyjna? W dzisiejszych implementacjach, takich jak OpenAI i Stripe w ChatGPT, kwestie te są w dużej mierze nierozstrzygnięte, a regulacje dopiero się rodzą. Warto zaznaczyć, że choć eksperymenty trwają głównie w USA, na polskim rynku także pojawiają się zalążki zgodnych wdrożeń (np. PayU, Comarch ERP).
Nowy wymiar lojalności i atrybucji
Agentic Commerce wywraca do góry nogami tradycyjne pojęcia lojalności konsumenckiej oraz atrybucji sprzedażowej. Jeśli to nie klient, lecz jego agent AI decyduje, gdzie kupować, lojalność wobec marki może stopniowo tracić na znaczeniu. Nowym polem rywalizacji staje się optymalizacja widoczności produktów w systemach agentów lub wdrażanie protokołów ułatwiających współpracę z SI.
Uproszczeniem byłoby więc stwierdzenie, że Agentic Commerce to jedynie kolejne udogodnienie zakupowe. To poważny zwrot w strukturze rynku – firmy muszą zdefiniować swoje strategie nie wobec klienta, lecz wobec jego cyfrowego przedstawiciela. Dodatkowo pojawia się problem uczciwej atrybucji zadziałanych transakcji, bo system „agent vs. agent” rozmywa dotychczasowy model oceniania efektywności różnych kanałów marketingowych.
Odpowiadając zatem wprost – Agentic Commerce realnie zmienia to, kto podejmuje decyzje zakupowe w organizacjach i u konsumentów, przesuwając pole odpowiedzialności i kontroli na nowe, nie do końca przewidywalne fundamenty.
Jeśli interesuje Cię analiza zmian wywoływanych przez sztuczną inteligencję, śledź na bieżąco https://sztucznainteligencjablog.pl/ – tu przyglądamy się konsekwencjom, nie tylko nowinkom.





