W zderzeniu konsumentów z technologią sztucznej inteligencji na polu decyzji zakupowych widać wyraźnie, że AI przestaje być tylko narzędziem wspierającym wybór, a zyskuje status niezależnego doradcy – szczególnie w segmentach takich jak zdrowie czy finanse. To zjawisko nazywane zero-click, czyli dokonywaniem wyborów bez przechodzenia na tradycyjne strony sklepów internetowych, już nie dotyczy wyłącznie rozrywki, ale zaczyna kształtować realia całego rynku e-commerce. Zero-click polega na tym, że użytkownik otrzymuje odpowiedź lub rekomendację bez konieczności dalszej eksploracji sieci – cała interakcja kończy się na platformie AI.
Zaufanie do AI: nowy wymiar relacji konsument–technologia
Zaskakującym aspektem jest poziom zaufania, jaki konsumenci – zwłaszcza młodsi – przekazują rekomendacjom tworzonym przez generatywne modele, takie jak ChatGPT czy Gemini. Nie chodzi już tylko o wspomaganie wyboru; AI staje się wyrocznią, a jej podpowiedzi są traktowane poważniej niż klasyczne rankingi lub oceny ekspertów. Szczególnie wyraziste jest to w sektorze zdrowia, gdzie ponad jedna trzecia badanych przyznaje, że ufa AI bardziej niż opinii ludzkiej.
To jednak rodzi kilka pytań:
- Jak długo potrwa ten wysoki poziom zaufania, skoro już teraz raportuje się jego spadek?
- Czy konsumenci są świadomi ryzyka błędnych lub nieprzejrzystych rekomendacji AI?
- I co istotne: czy ewentualny wzrost nieufności z czasem zatrzyma trend odwracania się od tradycyjnych kanałów zakupowych?
Warto podkreślić, że mówimy tu nie tylko o świadomym korzystaniu z narzędzi AI, ale również o ich niejawnej obecności w codziennej ścieżce zakupowej – od wyszukiwań po rekomendacje podsuńnięte przez systemy ukryte w aplikacjach.
Erozja ruchu w e-commerce – wyzwania dla sprzedawców
Choć brakuje obecnie precyzyjnych danych, w jakim stopniu zero-click uderza w ruch organiczny e-sklepów, jasne jest jedno: tradycyjne strategie pozyskiwania klientów przez SEO i content marketing stają się coraz mniej skuteczne. AI, jako intermediariusz, przejmuje część ruchu, zatrzymując użytkownika „u siebie” i przestając przekierowywać na inne witryny.
Dla organizacji oznacza to konieczność:
- rewizji ścieżek dotarcia do klienta,
- inwestowania w integrację z popularnymi modelami AI,
- oraz tworzenia ofert i treści gotowych do podania przez algorytmy, a nie do przeglądania przez ludzi w tradycyjnym sensie.
Nie można jednak zakładać, że wpływ AI zawsze będzie jednoznacznie negatywny – na przykład automatyzacja rekomendacji czy personalizacja oferty może podnieść efektywność działań. Kluczowe pozostaje pogodzenie się z nową rzeczywistością, w której to niepośrednia relacja z klientem będzie coraz częściej normą, a nie wyjątkiem.
Realny efekt tego trendu to przesunięcie władzy negocjacyjnej z tradycyjnych platform i ekspertów do algorytmów, co zmusza organizacje do odpowiadania na potrzeby klienta już nie „na swoich warunkach”, lecz w ekosystemie dyktowanym przez AI.
Jeśli temat wydaje się ważny, zachęcam do śledzenia naszych analiz na https://sztucznainteligencjablog.pl/ – przyglądamy się temu, co naprawdę zmienia dla wszystkich obecność AI w codziennych wyborach.





